Oddaj sąsiadowi śmieci, które "zgubił" w lesie!

Szanowny czytelniku. Zanim przeczytasz cały tekst tej wiadomości zastanów się przez chwilę nad odpowiedziami na kilka pytań.
Czy sarny jedzą karmelowe batoniki? Czy dziki czytają gazety? Czy dzięcioły piją piwo? Czy lisy dokonują zakupów w dużych sieciach handlowych? Czy wiewiórki zbierają złom?
Jeżeli na wszystkie z tych pytań odpowiedziałeś przecząco, Twoje intuicje są słuszne. Tymczasem każda wycieczka do lasu zdaje się sugerować coś zupełnie odwrotnego. Nie musimy zbyt zagłębiać się w gęstwinę, by odkryć, że na leśnym poszyciu piętrzą się sterty opakowań po produktach spożywczych, puszek po piwie, pomiętych gazet, hipermarketowych reklamówek a nawet przyprószonych rdzą sprzętów gospodarstwa domowego. Skąd mogły one się tam wziąć, skoro nie pozostawiły ich po sobie żadne dzikie zwierzęta? Odpowiedź jest prosta: trafiły tam za sprawą dwunożnych osłów.
Natura doskonale radziła sobie bez aluminium, plastiku folii i papieru przez miliony lat, trudno więc domniemywać, że są jej one do czegoś potrzebne teraz. Człowiek, będący istotą rozumną, na przestrzeni wieków wymyślił kilka sposobów na pozbywanie się odpadów. Uszanujmy więc dorobek naszych przodków i wyrzucajmy swoje śmieci do koszy, kontenerów, czy na wysypiska, zamiast cedować odpowiedzialność za nie na przyrodę. Ta wycierpiała już z powodu naszych poczynań wystarczająco dużo.
W polskich lasach dochodzi do katastrofy ekologicznej !
Redakcja portalu netbird.pl zaniepokojona jest nagminną i przybierającą na sile praktyką pozbywania się odpadów na terenie lasów, wrzucania ich do koryt rzek, czy pozostawiania w przydrożnych rowach. Z przerażeniem okrywamy, że pomimo ciągłych akcji uświadamiających oraz powstawania coraz to nowszych procedur ułatwiających pozbywanie się odpadków, liczne rzesze ludzi nadal swobodną ręką i bez krzty refleksji porzucają swe śmieci w królestwie przyrody. Tym bardziej, że wszystko to dzieje się w czasach, w których jesteśmy wręcz bombardowani informacjami o szkodliwości podobnych działań i konieczności prowadzenia pro-ekologicznego trybu życia.
Zdajemy sobie sprawę, że w tym temacie nie sposób powiedzieć już nic nowego. Każdy, kto wykaże choć odrobinę dobrej woli, wie przecież jak dewastujący wpływ wywiera na środowisko wyrzucanie śmieci do lasu. Oczywistym jest, że na kogoś, kto w XXI wieku nadal postępuje w ten sposób, nie podziałają kolejne akcje edukacyjne, postulaty ekologów, czy zastraszające wyniki badań. Uważamy, że nadszedł czas na radykalne działania!
Dlatego też zwracamy się do wszystkich tych, którym nie jest obojętny los naszych lasów i zamieszkujących je stworzeń: WEŹMY SPRAWY W SWOJE RĘCE! Osoby zanieczyszczające naszą przyrodę, nie pochodzą z księżyca. To nasi sąsiedzi, znajomi, mieszkańcy tych samych miejscowości. Pokażmy im, jak to jest obudzić się i przekonać, że nasz dom został zanieczyszczony. Być może kiedy na własnej skórze przekonają się, co to oznacza, zaprzestaną swych nagannych praktyk. Las nie dokona samosądu. Przynajmniej nie bez Twojej pomocy.
Apelujemy do wszystkich, którym nie jest obojętny los przyrody. Oddaj sąsiadowi śmieci, które "zgubił" w lesie! Zwróćmy uwagę na to, kto z mieszkańców naszej miejscowości zanieczyszcza przyrodę i pod osłoną nocy wyruszmy do lasu, zbierzmy te śmieci, a następnie wysypmy je na terenie jego gospodarstwa.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasz pomysł jest kontrowersyjny i może wywoływać sprzeciw. Uważamy jednak, że tak ważki problem wymaga niekonwencjonalnych rozwiązań. A że działamy w imię wyższej racji, możemy pozwolić sobie na radykalne rozwiązania.
Ty zaś, stając w obronie przyrody, będziesz miał powód do dumy!
Jesli weźmiesz udział w naszej akcji i bedziesz chciał podzielić się informacjami o jej efektach, możesz śmiało pisać na adres:
interwencje@netbird.pl
Co więcej, jeżeli wyrazisz taką chęć opublikujemy zdjęcia i relację z Twojej akcji.
Oddaj sąsiadowi śmieci, które "zgubił" w lesie!
-
kermit 0
8 miesięcy temu No ciekawe. Mam nadzieję, że ludzie podchwycą temat. Jakiś rok temu mojemu sąsiadowi podobną "akcję" zrobiła jego własna żona. Co prawda poszło tu o udowodnienie lenistwa męża, kiedy rozpoznała własne śmieci w sąsiadującym z ich domem lasku (a miał je wywieść do kontenera). Było z tego dużo śmiechu a przy okazji sąsiad najadł się sporo wstydu, gdy w aucie na siedzeniu pasażera znalazł worek śmieci.odpowiedź -
janusz 1
8 miesięcy temu Niegłupi pomysł.odpowiedź -
wiola 0
8 miesięcy temu Pomysł ciekawy, zastanawiam się, czy "przejdzie". Sama mieszkam w małej miejscowości i jak narazie nikt się nie odważył oddać wyrzuconych śmieci, ale od teraz będę baczniej przypatrywać się sąsiadom:) oby więcej takich pomysłów na lepsze życie na wsi:)odpowiedź -
ziko 0
8 miesięcy temu Ludzie włączmy się do tej akcji, bo lasy wyglądają tragicznie.odpowiedź -
jasiek 0
8 miesięcy temu ...a może sąsiad nie się wypowie;) Pozdrowienia dla organizatorów akcji.odpowiedź -
ubukról 0
8 miesięcy temu Mnie się podoba. Może zrobicie też akcje o segregacji śmieci? Odpady organiczne nie przeszkadzałyby wiewiórkom :)odpowiedź -
pke1 0
8 miesięcy temu Akcja jak najbardziej potrzebna i sprzyjająca przyrodzie. Popieram. A tak na marginesie to akcja wydaję się żywce ściągnięta z serialu tvp "Ranczo" :) no, ale w końcu najlepsze wynalazki miały swoje początki w filmach, dopiero potem naukowcy brali się za ich żywot realny:)) Pozdrawiamodpowiedź -
migotka 0
8 miesięcy temu Fajnie, że ktoś się zainteresował tą sprawą. Jednak zastanawiam się co zrobić z śmieciami, wyrzuconymi przez osoby będące jedynie przejazdem? Przecież nikt nie podpisuje swoich śmieci, więc w większości przypadków nie wiemy, kto je wyrzuca.odpowiedź -
vir 0
8 miesięcy temu A co ludzie mają robić jak jakiś kretyn z gminy zlikwidował pojemniki i zastąpił je workami na śmieci? Worki można kupić w gminie lub w sklepie, te z gminy kosztują 8 zł/szt. i śmieciarka je zabierze, te ze sklepu 5 zł/20 szt. i można worek walnąć do lasu, jak myślicie co zrobi człowiek zarabiający 1000 zł miesięcznie?odpowiedź -
AgareS 0
8 miesięcy temu Ale czy to nie jest równoznaczne z "oko za oko". Jak on wyrzucił śmieci to ja mu wyrzucę na podwórko. A przecież wasz bóg zabrania takiego zachowania, macie sie przecież wzajemnie kochać i co tam jeszcze sobie zechcecie...odpowiedź -
Ewka 0
7 miesięcy temu Panie Redaktorze, gratuluje rewelacyjnego artykułu i nieszablonowego podejścia do problemu, mam nadzieję, że akcja przyniesie zamierzone efekty, pozdrawiamodpowiedź -
Ed 0
7 miesięcy temu Jestem za dabaniem o środowisko i jestem również przeciw łamaniu prawa, a podrzucanie sąsiadowi jego śmieci, może w naszym kraju wywołać nie złą borudę. A co jeśli, ktoś się pomyli i wrzuci nie temu sąsiadowi, a co jeśli ktoś zgłosi na policję, że wrzusliście mu śmieci, a wy nie będziecie mieli dowodów na to, że to on właśnie je wyrzucił. Lepiej nagrywać filmiki czy robić zdjęcia niż pokazywać, że jest się prymitywem jak ten człowiek, który wyrzucił śmieci czytaj dalejJestem za dabaniem o środowisko i jestem również przeciw łamaniu prawa, a podrzucanie sąsiadowi jego śmieci, może w naszym kraju wywołać nie złą borudę. A co jeśli, ktoś się pomyli i wrzuci nie temu sąsiadowi, a co jeśli ktoś zgłosi na policję, że wrzusliście mu śmieci, a wy nie będziecie mieli dowodów na to, że to on właśnie je wyrzucił. Lepiej nagrywać filmiki czy robić zdjęcia niż pokazywać, że jest się prymitywem jak ten człowiek, który wyrzucił śmieci do lasu. Poza tym, niech sam posprząta po sobie a nie wy za niego po to żadna kara nie jest.odpowiedź -
kanalarz 0
7 miesięcy temu Na jedno z pytań jest odpowiedź twierdząca - TAK, NIEKTÓRE DZIĘCIOŁY PIJĄ PIWO :) W publicznych miejscach można często zobaczyć akcję, jak to jakiś dzięcioł obala Żubra. Podpisuję się obiema ręcami, zwłaszcza, że zamiast kraść szyny kolejowe można wybrać się na łupy do lasu i przy okazji mu pomóc.odpowiedź -
Radek 0
7 miesięcy temu Powodzenia z takimi akcjami! Są one dość trudne bo nasze społeczeństwo woli nosa z domu nie wychylać i niech się wszytko "samo robi".odpowiedź -
Tomasz Kaznowski 0
21 dni temu Ja bym tam założył monitoring w lesie... Może być w dziurach wykutych przez te dzięcioły - pomysł pierwszy.
Pomysł drugi: niech rząd dopłaci producentom by w opakowaniach co niektórych produktów (no, choćby puszek z farbą) zatapiali te znaczniki, RIFF? czy jakoś tak? które są w stanie informować o swoim położeniu. Ludzie tak często korzystają teraz z kart bankomatowych przy kasie - proste, prawda? Baza danych transakcji z informacją kto co kupił, jak ze środ czytaj dalejJa bym tam założył monitoring w lesie... Może być w dziurach wykutych przez te dzięcioły - pomysł pierwszy.odpowiedź
Pomysł drugi: niech rząd dopłaci producentom by w opakowaniach co niektórych produktów (no, choćby puszek z farbą) zatapiali te znaczniki, RIFF? czy jakoś tak? które są w stanie informować o swoim położeniu. Ludzie tak często korzystają teraz z kart bankomatowych przy kasie - proste, prawda? Baza danych transakcji z informacją kto co kupił, jak ze środka lasu zapika taki RIFF (nie dzięcioł) to od razu będzie wiadomo kto zacz ma na sumieniu podrzucanie złomu wiewiórkom.
I wreszcie trzecie pomysł - najmniej realistyczny - niech ludzie dostają od gminy duże solidne wory i w majestacie prawa wystawiają śmieci przed bramę. A jeżdżąca co najmniej raz dziennie śmieciarka będzie je na koszt gminy zabierać. Zresztą czy na koszt gminy? Przecież jakieś podatki ci ludzie płacą...
Jedynka
Dwójka
Trójka
RMF Classic
RMF FM










